Byliście kiedyś na ściance wspinaczkowej?
Ja nie. I osoby, z którymi na nią poszłam jeszcze w styczniu też nie.
A skąd pomysł? Bo na moje 30-te urodziny mieliśmy iść na takową w Katowicach, ale nie zdążyliśmy, bo pochłonęły nas inne atrakcje. Na mojej urodzinowej wycieczce zrodził się też pomysł pt. ,,Musimy kiedyś pobyć turystami w Szczecinie ". I częściową został zrealizowany, bo po ściance wspianczkowej, poszliśmy na punkty widokowe, jakimi są wieża Katedry św. Jakuba w Szczecinie i Wały Chrobrego, inaczej zwane Tarasami Hakena. Jak wiecie, Szczecin jest stolicą województwa zachodniopomorskiego, a ja właśnie w nim mieszkam, więc to miasto traktuję zwykle na zasadzie ,,jadę tam, bo muszę coś załatwić i wracam do domu".
Jakie są moje wrażenia ze ścianki?
Byli tam bardzo uprzejmi ludzie. Nikt sobie nie przeszkadzał. Rodzice przyprowadzalo swoje dzieci i one się wdrapywały na górę. Byliśmy w sobotę i ludzi było dużo. W szatni się wszyscy witali i żegnali, nawet jak cię nie znali. Buty, które można wypożyczyć, takie specjalne do wspinaczki, musiałam wziąć aż o dwa numery większe, a może nawet i o trzy by nie zaszkodziło. Czas pobytu jest ograniczony tylko godzinami otwarcia obiektu. No i ważna sprawa, warto mieć silne ręce. Ja nie mam. Następnego dnia mnie bolały. Warto też nabyć coś, co się nazywa magnezja, żeby się ręce nie ześlizgiwały. My tego nie mieliśmy.
Korzystaliśmy z boulderowni, jako że nie umiemy asekurować, a instruktorów trzeba zarezerwować kilka dni wcześniej, że wspinać się z linką. Wspinanie z linką odbywa się na dużo wyższych ściankach niż te na boulderowni. Na pewno zapamiętam mężczyznę, którą zawziął się na jedną ze ścianek, próbował się wspinać, nie szło mu, więc odpoczywał i próbował ponownie. I wiecie co? Udało mu się ją zdobyć, jeszcze zanim stamtąd wyszliśmy, a w sumie spędziliśmy tam jakieś półtorej godziny. Ścianka wspinaczkowa to na pewno niebanalna propozycja na spędzenie wspólnie wolnego czasu.
![]() |
Panorama Szczecina z wieży Katedry św. Jakuba* |
Moj mlodszy syn czesto chodzi na scianki wspinaczkowe...
OdpowiedzUsuńA Szczecin to z pewnoscia interesujace miasto. Bardxo dawno w nim bylam wiec moze czas aby pojechac znowu?
Stokrotka
Pięknie wygląda Szczecin na Twoich zdjęciach.
OdpowiedzUsuńTo świetny pomysł, by spojrzeć na miasto oczami turysty, sama czasami tak próbuję.
Tak spędzony dzień ładuje baterie na długo...
Cieszę się , że tak aktywnie spędzasz czas i do tego w zaprzyjaźnionej grupie, że zwyczajnie cieszysz się życiem ...super. Tak trzymaj ! Szczecin piękne miasto , trochę przypominał mi Wrocław ...byłam bardzo dawno temu . Teraz pewnie jeszcze bardziej wypiękniał. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńAle u Ciebie dużo się dzieje! :) Na ściance wspinaczkowej jeszcze nie byłam. Już chyba za stara jestem na takie atrakcje. W Szczecinie wieki już nie byłam... Jakieś 20 lat...
OdpowiedzUsuńCiekawa wycieczka i ten wypad na ściankę super
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam na takiej wspinaczce, ale namawiam cały czas, żeby ktoś zemną spróbował, niestety póki co brak chętnych. :( Wspaniała wycieczka! Super atrakcje, jestem ciekawa jakie będziesz mieć wrażenia z baletu. :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje ze spektakl udany
OdpowiedzUsuńDziękuję za ciekawostki z Twojego życia, co u mnie- zapraszam na bloga:)
OdpowiedzUsuńByłam niedawno na balecie "Dziadek do orzechów"- zachwycił mnie:)
Serdeczności przesyłam:)
Piękny Szczecin :) Byłam kilka razy w tym mieście, bo mam tak rodzinę :)
OdpowiedzUsuńŚcianka wspinaczkowa jest super... ale ostatni raz byłam jako dziecko. Czas odnowić wspomnienia, chętnie wybiorę się tam z synem jak podrośnie :D
Udanego spektaklu!
Ja się zbieram do tego, żeby zostać turystką Opola. Stolica mojego województwa, kiedyś jeździłam tam codziennie na studia, a jakoś nigdy porządnie nie zwiedziłam wielu ciekawych turystycznych miejsc. Zawsze warto poznawać okolicę. Na ścianie wspinaczkowej też nigdy nie byłam. Kiedyś bardzo mnie kusiło, teraz mam jakieś dziwne obawy przed tym, ale może się przełamię. Dzięki za dobre rady w tym poście :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam na ściance i się nie wybieram xD Mam zbyt słabe ręce.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia! :)
Angelika
Kiedyś chciałam się nawet zapisać na wspinaczki ale nie mam czasu, nauka i praca cały czas mnie zajmują.
OdpowiedzUsuń